KONTAKT Z TEATREM

Menadżer  503 133 563

© projekt i realizacja strony Szymon, Mati & Pati

Muzyka w teatrze – zło konieczne?

10/3/2019

Wielki Post. Ten pokarnawałowy czas nauczyliśmy się określać odruchowo właśnie tym słowem: wyciszenie. Najczęściej nie wypływa to jednak z podjętych na ten temat refleksji, a jedynie staje się skopiowaniem zeszłorocznych czy jeszcze dawniejszych skojarzeń przeniesionych na następny rok – w końcu może pozwolą się jeszcze użytkować kolejny sezon.

Szczególnie ważne dla nas, związanych mocno z musicalem oraz innymi formami spektakli muzycznych, jest zrozumienie tego „wyciszenia”. Jakiej przestrzeni ma ono dotyczyć? Jak wobec tego ustosunkować się do muzyki? Czy powinniśmy wymazać muzyczne spektakle z naszych kalendarzy w czasie Wielkiego Postu?
 

Aby móc zasadnie odpowiedzieć na te wątpliwości, musimy zagłębić się w istotę funkcjonowania warstwy muzycznej w teatrze. Otóż muzyka – czy może szerzej – warstwa dźwiękowa, przez wzgląd na specyfikę teatru, pozostaje jednym z ważniejszych elementów składowych tekstu scenicznego. Wytwarza ją przecież niemal każdy element go współtworzący: od aktora, artykułującego wypowiedzi o różnym natężeniu i prędkości, przez tancerza, produkującego dźwięk poprzez ruch, po zmieniającą się scenografię sceny, z którą również pozostaje ona w ciągłej współpracy. Jednocześnie warstwa muzyczna poprzez równoczesność jej wykonywania oraz odbioru przenika głębiej do naszej świadomości niż obraz oglądany na scenie: obejmuje postaci, zdarzenia i miejsca wspomniane lub pokazane częściowo, pomaga w rozszerzeniu przestrzeni i czasu akcji, a także daje możliwość pełniejszego ich zrozumienia. (1) Staje się dopełnieniem, pogłębieniem treści wypływającej z tekstu. Uwidacznia emocje przekazywane przez aktora, partneruje ruchom tanecznym zespołu. Jest więc nie tylko świadkiem, a wręcz równoprawnym uczestnikiem wydarzeń scenicznych. Powtarzając za Tadeuszem Kowzanem, wybitnym polskim teatrologiem: „teatr posługuje się zarówno słowem, jak i pozajęzykowymi systemami znaczeniowymi. Ucieka się do znaków zarówno słuchowych, jak i wzrokowych”. (2)

Niepodważalna rola muzyki w działaniach teatralnych została skodyfikowana już
w starożytności: Arystoteles w Poetyce wyraźnie wskazuje na niezwykle ważną rolę tego znaku teatralnego:
 

Tragedia, zarówno jak komedia, powstała z prób czynionych bez przygotowania, tragedia z improwizacji śpiewaków dytyrambu, a komedia z improwizacji śpiewających pieśni falliczne [sławiące płodność]. Pierwszym składnikiem tragedii jest wystawa sceniczna, potem śpiew i mowa, przy czym „śpiew” oznacza całość kompozycji muzycznej, łącznie z grą na instrumentach i z rytmicznym tańcem. (3)
 

W tym samym dziele Arystoteles formułuje także cel sztuki: katharsis, czyli oczyszczenie umysłu z lęku. Widz poprzez immersję w spektakl miał dotkliwie przeżyć emocje targające bohaterami, aby w ostatecznym rozrachunku uwolnić się od własnego wewnętrznego bagażu.

Mimo iż w procesie rozwoju sztuki teatralnej następowały przeróżne odstępstwa od klasycznej, greckiej formy, początki jej tworzenia bardzo wyraźnie pokazują, że tworzywo muzyczne współistniało z warstwą słowną, przybierając na scenie nie tylko rolę dopełnienia tekstowych braków, ale nawet równorzędnego partnera. Muzyka stała nawet u podstaw tworzenia się samego gatunku. Teatr wypłynął z muzyki i z religii:
 

Z pieśni obrzędowej ku czci Dionizosa, dytyrambu, powstała tragedia, której budowa opiera się na pierwotnym dialogu, prowadzonym przez koryfeusza z chórem. Ta partia chóru stała się głównym składnikiem tragedii starogreckiej. (4)
 

Skoro więc te dwa – muzyka i religia – stworzyły teatr, nie pozostaje nam nic innego jak partycypować w tej metafizycznej podróży. Ów dialog, prowadzony kiedyś przez koryfeusza i chór, dziś doskonale możemy odwzorowywać dzięki muzyczności zawartej w dziele scenicznym. Nie bójmy się więc muzycznego teatru w Wielkim Poście – niech stanie się dla nas okazją do wewnętrznego dialogu, niech komentuje, współuczestniczy w teatrze życia codziennego.

(1) Sławińska I., Odczytywanie dramatu, Warszawa 1988, s. 37.

(2) Kowzan T., Znak w teatrze. [w:] Wprowadzenie do nauki o teatrze. T. I: Dramat – teatr, Wrocław 1976, s. 303.

(3) Poetyka [w:] Trzy poetyki klasyczne, tłum. T. Sinko, Ossolineum 1951 [cyt. za:] Kudliński T., Vademecum teatromana, Warszawa 1985, s. 22.

(4) Kudliński T., Vademecum…, dz. cyt., s. 18.

Share on Facebook
Share on Twitter
Please reload

wyróżnione posty

Teatralne rozkminy na Międzynarodowy Dzień Teatru

March 26, 2020

1/3
Please reload

ostatnie posty

July 9, 2019